Peep Show

Na portalu: filmów: 309, zdjęć: 9656

Peep-Show - Opowiadania
 
~lida
30.07.2010

Lato sprzyja różnym eksperymentom na łonie natury. Jednak do wszystkie trzeba podchodzić z rezerwą. Tym bardziej, że plenery choć przyciągają swoją atrakcyjnością, to np. parki bywają skrupulatnie „odwiedzane” przez policjantów. Amatorzy ławkowej miłości nie mają łatwego życia, gdyż przyłapani na takich zabawach, są wysoko karani mandatami.

~lida
27.07.2010

Moja cipka coraz bardziej mokra, zdawała się coraz mocniej pulsować proporcjonalnie do szybkości wsuwanych i wysuwanych palców. Rumieniec już dawno oblał moją twarz, co zresztą z satysfakcją zauważył doktorek. Kciukiem zaczął pieścić moje czekoladowe oczko, usiłując przy okazji wepchnąć go do środka. Po chwili jednak medyk  skoncentrował się tylko na cipce.

~lida
25.07.2010

Badania kontrolne u ginekologa są chlebem powszednim dla każdej kobiety, ale nie każda wchodzi w bliższą interakcję ze swoim osobistym ginekologiem. Na czym polega taka osobista interakcja to zaraz opowiem na przykładzie swojej czwartkowej wizyty.

~lida
23.07.2010

No i stało się. Wiejski odpoczynek, wiejskim odpoczynkiem ale zabawiać się w tak ostrym stylu, iść na całość w stodole, kiedy w domku obok jego rodzinka nie jest niczego świadoma, to już nawet nie w moim stylu. Nie mniej jednak niczego nie żałuję. Ani tego jak dopieściliśmy się oralnie, ani także tego, że mój kochanek okazał się niezłym analnym graczem.

~lida
22.07.2010

Im bliżej natury, tym większa przyjemność ze seksu. Przekonałam się o tym tego lata, kiedy leżałam na kocyku pod gołym niebem z kolegą. W dzień przyjemny piknik, a po zmierzchu oddaliśmy się słodkim pieszczotom. Muszę przyznać, że mój apetyt rósł w miarę jedzenia, czemu także sprzyjała romantyczna sceneria. Otoczeni gęstym laskiem i wysokimi krzewami, usytuowani blisko jeziora, nie musieliśmy martwić się o przypadkowych gapowiczów.

~lida
18.07.2010

Niektórzy uważają, że seks na świeżym powietrzu jest świetny, ale z całą pewnością, seks w wydaniu swojskim nie ma sobie równych. W tamtym roku, spędzając wakacje na wsi u moich wujków, miałam okazję przekonać się, jak to jest na sianie, w towarzystwie zwierząt. Tym bardziej, że można dać upust swojej fantazji i pozwolić sobie na małe co nieco.

~lida
17.07.2010

Przyjemna schadzka w pokoju hotelowym z kolegą z pracy stawała się coraz bardziej pikantna. Leżeliśmy sobie na łóżku, bynajmniej nie przytuleni do siebie. Właśnie zrobiłam Tomkowi loda i sama nabrałam ochoty na jeszcze większe szaleństwa. W momencie, kiedy rzucił mnie brzuchem na łóżko, miałam przedsmak tego, co wydarzy się za chwilę.

~lida
12.07.2010

Leżąc na łóżku zorientowałam się na co tak naprawdę mam ochotę. Alkohol tylko podsycił mój nastrój, a podziwiając bicepsy Tomka zrobiło mi się morko w majtkach. I choć wiłam się i przeciągałam na łóżku jak wytrawna kocica, w głowie dalej mi szumiało i nie byłam pewna na ile jestem upojona.

~lida
11.07.2010

I zdarzyło się. Mocno zabawiłam się z kumplem z pracy. Wszystko w sumie dość banalnie się potoczyło. Służbowy wyjazd, nudne szkolenia i suto zakrapiane imprezki integracyjne. Muszę przyznać, że hamulce mi popuściły i dość mocno poszłam w tango z drinkami. A że i głowa nienajmocniejsza, to nawet nie wiem w którym momencie wywinęłam kilka głupich numerów przy stoliku i na parkiecie. Szybo straciłam rachubę, co wypada a co na pewno nie wypada robić przy szefostwie.

~lida
03.07.2010

Siedząc na tylnim siedzeniu z moim instruktorem nie spodziewałam się, że bliskość to nie tylko romantyzm i czułość, ale także dzika namiętność na granicy perwersji. Stawiałam  pierwsze kroczki w świecie seksu, stąd w pierwszej chwili ciężko było mi pojąć dlaczego na początku mam się wziąć za lizanie jego fiuta. Nie mniej jednak wzięłam się do roboty.

~lida
02.07.2010

Często wracam pamięcią do swojego pikantnego okresu, kiedy przygotowywałam się do egzaminu na prawo jazdy. Było to ładnych kilka lat temu, gdzie jeszcze jako zahukana nastolatka, nie wiedziałam jak obchodzić się z facetami. W szczególności z zawodowymi podrywaczami, którzy non stop rozpraszali mnie za kierownicą. Miałam też to „szczęście”(!), że trafił mi się młody, dość interesujący instruktor.

~lida
29.06.2010

Bartek złapał nas jak robiliśmy to na jego kuchennym blacie. Co mnie jednak mocno zirytowało – nie dość, że stał za plecami mojego chłopaka dość długą chwilę przyglądając się nam badawczo, to wcale nie szykował się do odwrotu.  Zero zmieszania, jeden wielki banan na ustach. Szybko przysłoniłam cycki ręką i chciałam już powiedzieć mojemu facetowi, aby go kulturalnie wyprosił, kiedy ten zamknął mi usta pocałunkiem i zsunął rękę z piersi.

~lida
28.06.2010

Pamiętam, jak kiedyś wybrałam się z chłopakiem na imprezę do jego kolegi. Alkohol lał się strumieniami, a wesołe towarzystwo mocno podrygiwało w rytm ostrych rockowych dźwięków. A że miałam na sobie bombową sukienkę, makijaż w stylu wamp i czarne długie szpony, to wszystkie męskie oczy skierowane były w moją stronę, nie wyłączając mojego chłopaka. W mieszkaniu ostro podrygiwało kilku długowłosych gości, z których jeden szczególnie mi się spodobał…

~lida
23.06.2010

Lubię swój różowy guziczek, a w szczególności wtedy, gdy czuję, że ktoś lubi go jeszcze bardziej niż ja. Lubię się o niego troszczyć i dopieszczać na wszelkie możliwe sposoby. Niedawno, całkiem przypadkiem, odkryłam nowy sposób jak jeszcze szybciej zaspokoić swoje seksualne zachcianki, czyli rozładować podniecenie.

~lida
23.06.2010

Pieprząc się z wynajętą parką, przeżyłam największy orgazm w swoim życiu. I to nawet nie fiutem gość doprowadził mnie do takiej dzikiej furii, rozpalając po drodze moje zmysły do granic wytrzymałości – zrobił to tubką pasty do zębów. Myślałam, że padnę z wrażenia jak to zobaczyłam. Najlepsze w tym, że czasami przyjemność przeplatała się z bólem.

~lida
17.06.2010

Od zawsze chciałam bzyknąć prostytutkę, przekonać się jak to robią prawdziwe profesjonalistki. A już zrobić to w trójkącie, to nie lada wyzwanie. Znajomość przez anons zawsze wydawała mi  się zbyt banalna. Zawsze myślałam, że to małe wyzwanie, bo jakby nie było, wszystko mamy podane na tacy. Wczoraj jednak, kiedy miałam okazję poznać płatną parkę, zmieniłam zdanie o 180 stopni.

~lida
15.06.2010

Długo i namiętnie robiłam loda Arkowi, dopieszczając każdy fragment jego przyrodzenia. Lizałam i ssałam jego fiuta naprzemiennie, czasami pomagając sobie dłonią. Odpędzałam myśli od siebie, że to jest złe, że nie powinnam, że to przecież bliski kolega ojca. Ale z drugiej strony, w ramionach tego przystojniaka, nie czułam się podlotkiem, a stu procentową kobietą…

~lida
14.06.2010

Często, kiedy kładę się spać, lubię masturbować się paluszkami. Czasami w tym celu stosuję kuleczki lub metalowego fiuta. Fiut bywa zimny, więc często „zdradzam” go z ogórkiem zielony, bananem lub po prostu z własną dłonią. Lubię wkładać ją w całości, pociskać aż po łokieć. Ale muszę być wtedy mocno nawilżona, inaczej boli…

~lida
12.06.2010

Od jakiegoś czasu miałam smaka na kumpla ojca, Arka. Dość niedostępnego gościa dla mnie, ustawionego biznesmena przed 50. Okazja napatoczyła się, kiedy robiłam za kierowcę rodziców, których miałam w sobotę odebrać z imprezy. Zajechałam pod posiadłość Arka po 1 w nocy, tak jak się umówiłam z rodzicami i czekałam przy głównej bramie.

~hans242
10.06.2010

Przestałem być prawiczkiem uprawiając sex z dziewczyną, ktora ma dwójkę dzieci.

~lida
08.06.2010

Wczoraj bzykałam się na randce. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że umówiłam się z pewną parą za pośrednictwem Internetu. Z nudów przeglądałam anonse na portalu internetowym i natrafiłam na interesującą ofertę. Uwielbiam seks z nieznajomym, a tym bardziej robi mi się mokro, kiedy pomyślę, że to para – nie ma to jak dodatkowa dawka adrenaliny.

~lida
31.05.2010

Kiedy żigolak ujeżdżał mnie długo i wytrwale, moja koleżanka wsadziła sobie dłoń do majtek, z miejsca przykuwając jego uwagę. Agnieszka zaczęła namiętnie masować swoje intymne przestrzenie, mrucząc przy tym pod nosem. Żigolak wyjął ze mnie swojego nabrzmiałego wacka i podążył w kierunku mojej koleżanki. Stanął nad nią i zaczął obciągać sobie, wycelowanego w jej twarz, sterczącego kutasa.

~lida
30.05.2010

Póki co najwięcej frajdy mam seksząc się po sąsiedzku. Odkąd sięgam pamięcią, najlepszy seks miałam z moim sąsiadem. Przystojny trzydziestoośmiolatek, mąż, ojciec dwójki niesfornych maluchów, dość znudzony nudną żoną, w moim ramionach przeżywa najlepsze chwile. Jego żona, zapracowana pani adwokat, zdaje się nie dostrzegać mocno temperamentnego męża.

~lida
27.05.2010

Nieraz słyszałam o samotnych dojrzałych kobietach, najczęściej dobrze ustawionych, które łaknąc męskiego towarzystwa, płacą po prostu za nie. Taki gość do wynajęcia jest do pełnej  dyspozycji damy i wcale nie jest powiedziane, że wyłącznie spotkanie musi kończyć się na seksie. Jednak jak faktycznie taka „randka” przebiega, chciałam sprawdzić na własnej skórze i z kumpelą postanowiłyśmy przeprowadzić mały eksperyment…

~lida
25.05.2010

W piątek wieczorem wpadłam na małego drinka do bliskiej koleżanki. Jej facet akurat pilnie wyjechał na trzy dni w sprawach służbowych na drugi kraniec Polski. Nie planowałam w sumie przeciągać wizyty, gdyż byłam mocno zmęczona po mega zabieganym tygodniu. Już od progu zorientowałam się, że Ola ma gościa. Przy suto zakropionym stole siedziała Ewa: świeżo upieczona atrakcyjna panna młoda.

~lida
20.05.2010

Wiele imprez studenckich zaliczyłam, jednak pierwszy raz widziałam, jak czterech gości pieprzyło maksymalnie zataczającą się laskę. Po prostu szok, kiedy ona zamroczona wysokoprocentowym trunkiem szarpała się z nimi, obciągała spódnicę, a oni, śmiejąc się jej w twarz, blokowali każdy jej ruch. Mimo wszystko, kiedy dyskretnie obserwowałam całe zdarzenie, przeszło mnie dziwne podniecenie, a już na pewno chciałam dopatrzeć do końca.

~lida
14.05.2010

Szczególnie się ucieszyłam, gdy kolega zaprosił mnie na imprezę w „medyku”. Co nieco wcześniej od znajomych słyszałam o „żarcikach” żaków i innych wygłupach, czy nawet ekstremalnych pomysłach. Wiedziałam, że seks, tak jak alkohol, leje się strumieniami, ale to co zobaczyłam wmurowało mnie w ziemie – dosłownie!

~lida
30.04.2010

Wczoraj przeżyłam najgorętszy seks w windzie jaki mógł mi się przydarzyć w moim biurowcu. Wszystko działo się niesamowicie szybko i spontanicznie. Z kolegą z działu wracając z lunchu zdecydowaliśmy, że urozmaicimy sobie ten niesamowicie monotonny dzień. Praca ciągła się niemiłosiernie i musieliśmy czymś ostudzić nasze wyostrzone apetyty. Choć boje mamy stałych partnerów, to lubimy sobie wyskoczyć na małe "conieco" w wydaniu hard.

~lida
30.04.2010

Chcąc uwolnić się od obsesji na temat seksu, w gabinecie seksuologa wpadłam we własne sidła. Jak mogłabym się uwolnić od erotycznych myśli i zachcianek, jeśli nawet lekarz namawia mnie na brzydkie rzeczy. Czy całując  się i dotykając namiętnie ze swoim seksuologiem, mogłabym oduczyć się perwersyjnych myśli? Nie wydaje mi się, tym bardziej, że po wizycie udałam się prosto do sexshopu i pofolgowałam swojej żądzy z pierwszym lepszym facetem poznanym na ulicy. Nie wyprzedzajmy jednak faktów.

~lida
24.04.2010

Niektórzy uważają, że bez pracy nie ma kołaczy, ja odwracam to przekonanie – bez seksu nie ma kołaczy. Dzień bez seksu, to dla mnie dniem straconym i nie mówię tego dlatego, że seksuolog stwierdził, że zdecydowanie jestem zaburzoną nimfomanką. Seks po prostu jak dla mnie jak powietrze! Swoją drogą, kto jak kto ale myślałam, że lekarz seksuolog potrafi oprzeć się niedobrej dziewczynce...

~lida
18.04.2010

Często odwiedzam dość duży portal z ogłoszeniami o pracę, choć bardziej tutaj pasuje – anonsami o pracę. Nie brakuje ogłoszeń w rodzaju: pan szuka pięknej dyspozycyjnej i dyskretnej młodej dziewczyny, a młode kobiety wystawiają często swe wdzięki, szukając „pracodawcy”. Ostatnio moją uwagę przykuło dość atrakcyjne ogłoszenie młodego biznesmena, który szukał przyjaciółkę/sekretarkę na długie samotne wieczory w firmie i nie tylko...

~lida
12.04.2010

Oddając się pikantnej rozrywce, nasz apetyt wyostrzał się na bardziej wyuzdane zabawy. Chcieliśmy więcej i więcej. Najwyraźniej moim kolegom bierne uczestnictwo już nie wystarczało, a ich podniecenie narastało z sesji na sesję. Mocniejsze przeżycia, a co za tym idzie, bardziej brutalne formy zabawy, były już tylko kwestią czasu... Nawet nie zauważyliśmy, w którym momencie seks zabawa wymknęła się nam spod kontroli.

~lida
04.04.2010

Wczoraj autobus na którego diabelnie śpieszyłam się, uciekł mi sprzed nosa. W akcie desperacji zamachnęłam rękę na przejeżdżające koło przystanku samochody. Miałam szczęście, jeden gość zatrzymał się. Moim wybawicielem okazał się przystojny trzydziestokilkulatek. Choć gość jechał w podobnym kierunku to stwierdził, że z przyjemnością zawiesie mnie do celu. Szybko wywiązała się między nami rozmowa i nim się zorientowałam, samochód skręcił w ciemny zaułek...

~lida
01.04.2010

Nasza paczka miała taki rytuał, raz w miesiącu umawialiśmy się na seksualne schadzki. Cały proceder, choć trwał i tak bardzo długo, przetrwałby do teraz, gdyby nie kilka szokujących sytuacji, wręcz mrożących krew w żyłach wydarzeń. Bardzo młodzi ludzie bez doświadczenia seksualnego, którzy inspirują się porno mogą być nieprzewidywalni. Dla moich koleżanek kinder orgietka nie skończyła się dobrze.

~lida
28.03.2010

Ostatnio miałam okazję dużo czytać na temat fistingu. Parę razy odwiedziłam również w celach „edukacyjnych” różne strony pornograficzne. Hm, nie powiem, widok z początku szokujący, z czasem spodobał mi się, nawet zaczął podniecać i chciałam wypróbować to na żywca. Z początku męska łapa nie wydała mi się odpowiednia – przecież cipka też ma ograniczoną pojemność, a ja nie jestem dziurą bez dna – zdecydowałam, że wykorzystam w tym celu własny nadgarstek.

~lida
23.03.2010

Pamiętam, jak jeszcze kilka lat temu (na początku gimnazjum) bawiliśmy się w butelkę. Z początku zabawa przybrała charakter niewinny: ot zwykłe pocałunki czy jakieś śmieszne zadania. Po dość krótkim czasie ewaluowała i wspólnie z paczką (5 chłopaków, 3 dziewczyny) coraz śmielej sobie poczynaliśmy... Piwami rozluźnialiśmy atmosferę. Od tych zabaw jedna z moich koleżanek zaszła w ciążę, inny kolega nagrał nasze gry i tajemnica z pikantnymi szczegółami wyciekła na zewnątrz.

~lida
18.03.2010

Mam wiele pragnień erotycznych, jednym z nich jest dziki seks z dojrzałą kobietą. Co prawda, z niejednego pieca chleb jadłam, ale do niedawna był to wyłącznie męski chleb... Pamiętam jak jeszcze w gimnazjum kręciła mnie kobieta  z w-fu – młoda, wysportowana, zawsze w formie. Chciałam być taka jak ona. Okazało się, że nie tylko ja śliniłam się na jej widok – moi koledzy z klasy na glos snuli swoje fantazje erotyczne z udziałem seksownej nauczycielki. Jeden opowiadał, że widział na wycieczce klasowej, jak sika i wkłada sobie tampon! W gimnazjum myślałam, że to nierealne poznać ją bliżej. Młodą mężatkę, matkę bliźniaków? Nie, to niemożliwe. Jednak czasami splot wydarzeń bywa zaskakujący...

~lida
09.03.2010

To był dla mnie trudny okres, miałam masę spraw na głowie, przygotowywałam się do matury, robiłam prawo jazdy i wciąż biczowałam się myślami, że dalej nie mam chłopaka. Pełnoletnia już panna, dziewica, bez faceta, a nawet widoków na niego, nie była dobrze widziana w moim miasteczku. Nauka goniła naukę i jakoś tak czas przeleciał mi między palcami. Sama sobie dawałam radę ze swoim popędem, nie ukrywam, że często fantazjowałam o dorodnym penisie w asyście pornoli ściągniętych z netu i własnych palców. Moim fantazjom nie było końca. Często także śniłam sceny, które na długo plątały się po mojej głowie. Rękę bym sobie dała uciąć, że niejednokrotnie w tych snach przeżywałam orgazm. A kochanków miałam wielu, prawie każdego aktora filmów porno zaliczyłam...w swoich snach. Nie tylko zresztą aktorów, aktorki także odgrywały nie mały udział w wyciszeniu mojej chuci.

~lida
07.03.2010

Zawsze myślałam, że bycie galerianką, to nie tylko szybki zarobek, ale i ekstremalne przeżycie. Szczerze mówiąc na brak pieniędzy nigdy nie narzekałam. Jako oczko rodziców, grzeczna córeczka z dobrego domu, piątkowa uczennica – miałam zawsze to co chciałam. Rodzice nawet sie nie domyślali, że ich cudowna pociecha czerpie z seksu całymi garściami, nie przepuszczając prawie żadnemu facetowi – kiedyś przeleciałam nawet kumpla ojca! Życie seksualne zaczęłam zbyt wcześnie (nawet Polański nie gustuje w takim wieku). Także moje co bardziej rozwiązłe koleżanki z gimnazjum, któregoś razu stwierdziły, że niezła ze mnie zdzira i szmata. Schlebiało mi to! Dlatego, kiedy wyhaczyłam gościa w galerii handlowej, chciałam sama sobie udowodnić, że stać mnie na jeszcze więcej. Chciałam prawdziwego rżnięcia bez zobowiązań, ostrej jazdy tylko dla zaawansowanych. 

~peepek
07.03.2010

Co jakiś czas jeżdżę sama na weekend nad morze. Taki relaks, kiedy mam już dość pracy, szefowej, klientów w firmie.
Był maj, dość ciepło, wymarzona pogoda na długi spacer. Zaraz po wyjściu z pociągu wykupiłam kwaterę i poszłam pod wskazany adres. Otworzyła kobieta na oko w moim wieku, raczej nie zadbana i grubsza. Ucieszyłam się - chciaż nie będę miała kompleksów. Nie jestem modelką, mam 38 lat i trochę okrągłości, ale trzymam się nieźle. Mam jędrne ciało, gęste włosy do ramion, lekką opaleniznę z solarium i dobrane ciuchy. Po rozwodzie nie przestałam o siebie dbać. Kobieta była przemiła, szybko pokazała mi mój pokoik i łazienkę.

~peepek
06.03.2010

Mój ojciec zawsze był pasjonatem wędkarstwa, jeździł nad jeziora, rzeki, różnego rodzaju potoki, czy też stawy hodowlane... Jego hobby stało się dla niego tak oczywiste jak jedzenie śniadania codziennie rano. Któregoś razu gdy przy śniadaniu przeglądał gazetę wędkarską, zobaczył ogłoszenie, które nawoływało ludzi do wypraw morskich na dorsze i to za niewielkie pieniądze. Tego samego wieczoru z organizował domową imprezkę i zebrał swoich znajomych by wspólnie wybrać się nad morze w celu połowów dorszy... Kilku znajomych z góry powiedziało: NIE! to nie dla mnie. Inni się zastanawiali i różnie to z tym było -jedni się zgodzili inni zaś odwrotnie. Skoro kilku znajomych zrezygnowało, to ojciec stwierdził, że weźmie i mnie -swojego 17-letniego syna. Zgodziłem się, bo stwierdziłem, że choroby morskiej nie mam, a wody się nie boję, bo skoro trenuję wioślarstwo, to co może mi być... No to stwierdziłem, że jadę! Następnego dnia ojciec pośpiesznie, zaraz po śniadaniu wziął telefon w swoje ręce i zadzwonił do człowieka, który zamieścił swoje ogłoszenie, jak się okazało człowiekiem po drugiej stronie słuchawki był Szyper tego właśnie kutra rybackiego, który widniał na zdjęciu... Po dłuższej rozmowie i po do informowaniu się mojego taty usłyszałem, że termin połowów ustalono na dzień 26 czerwca, ucieszyłem się bo to już było w wakacje...

~adamek45
06.03.2010

Byłot pod koniec lata .Pojechaliśmy całą drużyną harcerzy na biwak.W sród nas były czternastoletnie młode dziewczymy z innej szkoły. Jak wiadomo harcerz nie pije nie pali i nie używa. Cały dzień bawiliśmy się w podchody.

~peepek
06.03.2010

Ja mam 18 lat , jestem podobno bardzo przystojnym i fajnym gosciem :P
Moja Ciotka ma 38 lat ale jak na swoj wiek jest rewelacyjna , ponętną laską .. . wprawdzie nie ma figury modelki ale jest bardzo sexowna , wszyscy moji Qmple tak twierdza i ja jak najbardziej tez .
Historia zaczela sie jak mialem 15-16 lat i zaczelem myslec o Niej jako o obiekcie sexualnym , Ona to chyba musiala zauwazyc bo inaczej zaczela do mnie podchodzic , kiedys bylem u niej w biurze odwiedzic ją i na kawe wpadlem , pogadalismy ... poszlismy na do pomieszczenia dla palaczy , Ona zapalila a ja z Nia siedzialem ... I potwornie wpatrywealem sie w jej biust ...byla ubrana w obcisle dzinsy ktore podkreslaly jej ponetne uda , i obcisla bluzeczke z dosyc sporym dekoltem , nie miala stanika wiec sam widok przyprawial mnie o wzwod...niechcacy zauwazyla ze cos mi sie podnioslo w spodenkach wstala , zgasila papierosa glasnela mnie po nodze tuz obok penisa i powiedziala \\\"choć swintuszku \\\" ... pozniej bylo wiele okazji podczas ktorych np ocieralem swojego ponisa o jej pupcie niby przypadkiem bo bylo za malo przejscia lub cos :)

~sexterminator
05.03.2010

Twardziel - LizankoPewnego razu z moja dziewczyną wpadlismy na pomysł,zeby sie jebac gdzies na powietrzu.Poszlismy na spacer do Miejskiego Ośrodka Sportu I Rekraacji.Tam Jest boisko irównierz mały park,plac zabaw i mnustwo drzew i krzaczków.Dziewczyna moja miała kruciutka mini,kazałem zdjac jej majteczki,zeby w kazdej chwili tam zajrzec.Szukalismy dogodnego miejsca zdalo od dzieciaków i ludzi.Znależliśmy fajna polanke,mały kawałek łąki bardzo sexi miejsce.Kazałem jej sie zabrac do kutasa,musiała go dobrze wypiescic ssała z całych sił a on robił sie taki twardy.Ona ciągła,bawiła sie a ja usłyszałem szepty i zobaczyłem ze za krzaczkami siedziały takie 16-18 letnie dziewczyny i nas podgladały.Powiedziałem o tym dziewczynie i bardzo ja jak równierz mnie to bardzo podnieciło,nie dalismy znac ze wiemy o nich.Byłem rozebrany do naga miałem tylko buty buty a moja kobita tylko mini bo kazałem jej zostawic

~lida
23.02.2010

Od zawsze lubiłam niekonwencjonalne metody w seksie. Od najmłodszych lat eksperymentowałam nie tylko z gadżetami, ale i z różnymi narzędziami domowego użytku. Kiedyś wsadziłam sobie w pupę łyżkę stołową i nie umiałam jej wyjąć, kuzynka musiała interweniować. Ale jednak nic nie przebije mojego ostatniego pomysłu, który nota bene podsunęła mi koleżanka z klasy. Można by było pomyśleć, że nie tylko chodzi o ekstremalne przeżycie, ale i o szybką kasę.... Jednak ja obmyśliłam swój własny plan, ale czy było warto...?

~peepek
21.02.2010

    Moje osiemnaste urodziny były jedną z bardziej nietypowych, seksualnych przygód, jakie zdołały mi się przytrafić. Odbywały się u Marka, mojego najlepszego kumpla, który posiadał ogromny dom, gdzie urządziliśmy przyjęcie. Było całe mnóstwo ludzi i Magda - moja koleżanka z osiedla (nawiasem mówiąc extra laska).

~sexterminator
20.02.2010

    Mam juz 30 lat i od dawna marzyłem o sexie z dojrzała starszą odemnie kobieta i jak tylko załozyłem internet w domu odrazu zaczałem na roznych czatach szukac interesujacej mnie kobiety z moich okolic.

~adamek45
19.02.2010

Od dawna nosiłem się z zamiarem opisania pewnego zdarzenia które miało miejsce w poprzednie wakacje. Otóż jak co roku pojechałem na wieś do ciotki, aby tam spędzić miło czas w gronie znajomych. Bardzo lubiłem pracę w polu, mimo już 21 lat na karku cieszyłem się, gdy mogłem sobie trochę popracować przy koszeniu trawy, zboża itp.
Nadmienię też, że od jakiegoś czasu zaczęły mnie podniecać starsze ode mnie kobiety.

~sexterminator
19.02.2010

Pewnego wieczoru musialem isc do ciotki bo mama zostawila u niej
torebke.Moja mama miala zapasowe klucze do jej mieszkania i mi je
dala.Znalazlem sie pod ciotki domem i otworzylem drzwi.Na dole nie bylo
nikogo wiec poszedlem sprawdzic na gore.Przez uchlone drzwi zobaczylem
moja ciotke nago ktora ogladala pornuska bawiac sie wibratorem.

~sexterminator
15.02.2010

„Tam jest przymierzalnia” – usłyszała od pracownicy. Wzięła spodnie i skierowała się we wskazanym kierunku. Przyjechała do hipermarketu by odreagować dzień dzisiejszy. Miała trudną przeprawę z szefem i kosztowało ją to dość sporo nerwów i energii.
Weszła do przymierzalni zamknęła za sobą drzwi. Słyszała że po jednej i po drugiej stronie w sąsiednich kabinach ktoś tak jak ona przymierza jakieś ciuchy. „A może to jacyś zboczeni podglądacze” – pomyślała z uśmiechem na twarzy. Po plecach przeszedł jej dreszcz i poczuła przyjemny skurcz w cipce. „hmmmm to nawet przyjemna myśl” – pomyślała.

~peepek
15.02.2010

Siedziała sama senna przed telewizorem. Dochodziła 17. Za oknem zapadał zimowy wieczór. Za godzinę wróci Jarek jej mąż. W telewizji leciał jakiś serial a ona beznamiętnie wpatrywała się w ekran popijając herbatkę. W pewnym momencie zadzwonił telefon. Podniosła się niechętnie z kanapy i podniosła słuchawkę.
- Tak słucham?
- To ja! Co porabiasz? W słuchawce odezwał się głos Jarka.
- A nic ciekawego. Czekam na ciebie.
- Słuchaj a czy za jakieś 40 minut możesz być przy ulicy tam koło kiosku Kolportera... wiesz tam za rondem?
- Ale czekaj... po co?
- Nie mogę powiedzieć... no niespodzianka. To jak?
- No dobra... będę
- To na razie. Acha włóż coś frywolnego i seksownego, jakieś mini i zrób ostry makijaż To na razie.
- Ale... poczekaj... zaraz... po co?
- To na razie i do zobaczenia... mam jeszcze kilka spraw w pracy.

~krystek
15.02.2010

- Tak oczywiście Michał masz racje tylko czy aby na pewno nasz prezes się z tym zgodzi? – Powiedział do stojącego obok szefa. Wiedział, że i tak nic z tego, bo już budżet na następny rok był ustalony i nic nie da się tam wcisnąć. - Tak koszty obcięli, ale myślę, że coś jeszcze da się zrobić – odparł jego przełożony z uśmiechem, który mówił „ i tak nic z tego”. Mówił tak jak to zwykle wszyscy mówią na tego typu spotkaniach. Sztywniaki z firmy słodzą sobie nawzajem a najbardziej tym, którzy są ponad nimi. Nienawidził siebie za to, że podporządkowuje się temu i nabywa te zwyczaje słodkich zachwalaczy swoich szefów. Nienawidził tych bankietów gdzie oprawa miała zakryć prawdziwe oblicze złego systemu i organizacji, jaką była ta firma. Wiedział, że to są igrzyska i chleb, które trzeba od czasu do czasu dać ludziom by zaspokoić ich, jak że przyziemną potrzebę obcowania z najważniejszymi w firmie.

~krystek
15.02.2010

„Przerwa dobiegła końca. Jeszcze tylko łyk gorącej kawy i wracam do pracy” – pomyślała. Już wiedziała że czekanie na niego nie ma sensu. Miała nadzieję na chwilę bliskości, na możliwość spojrzenia w jego oczy i wyczytania z nich tego, czego pragnęła najbardziej. „Zawsze był na kawie ok. 12-tej... dlaczego nie dziś?” – spytała samą siebie. Zawiedziona skierowała się w stronę sali biurowej. Była kobietą po 30-tce, rozwiedzioną a więc wolną, niezależną i świadomą swej niezależności i zmysłowości. Zauważała jak wielu mężczyzn spogląda pożądliwie na nią, jak wielu chciało by ją mieć. Ale ona chciała tylko jego...

~peepek
11.02.2010

„Znowu to samo” – pomyślała Magda zerkając na swoją nową koleżankę z pracy.
„Jaka ona proporcjonalna i piękna” – myślała nieustannie a ręce nerwowo błądziły po biurku w poszukiwaniu czegoś... „no właśnie czego?” – pomyślała. Aneta była dzisiaj drugi dzień w pracy i była jej nową współpracownicą. Szef przydzielił ją do Magdy by pomogła jej w nowym projekcie reklamowym. Była młodą i atrakcyjną brunetką. Wysoka i szczupła o zgrabnej sylwetce modelki emanowała stanowczością i pewnością siebie. Jej klasyczne stroje dopasowane do bardzo powabnych kształtów stanowiły piękną mieszankę uroku i seksapilu. Miała 24 lata.

~sexterminator
11.02.2010

„Wrócił jak zwykle po piwie” - pomyślała wkurzona. Jak zwykle w piątek, po pracy. Zaczynała nienawidzić tych piątków. Zawsze z kolesiami musiał zajść do jakiegoś baru by „po męsku” zakończyć tydzień. Jak zwykle był zmęczony i powalił się spać. „A miało być dzisiaj tak fajnie” – myślała rozgniewana. Tak przygotowywała się kilka godzin i znów nic z tego. Jak mogła mu zaufać że wróci wcześniej i spędzą miły wieczór. Sebastianek – ich synek - już spał. Dochodziła 22.00. Postanowiła przygotować sobie gorącą kąpiel.

Wlała sobie lampkę wina i puściła wodę do wanny. Pogasiła światła i zaszyła się w łazience.

~krystek
10.02.2010

To było 4 lata temu pracowałem w sklepie jako ochroniarz zostałem przeniesiony na inny sklep wiec gdy juz sie tam znalazłem krążylem po sklepie wtedy zuważyłem że jedna kasjerka przygląda mi sie podeszłem do niej i sie pytam czy cos nie tak a ona mowi czy sie z nia umówie po pracy zaskoczyła mnie.odpowiadam ok po prac poszlismy do pabu z tąd nie owąd przychodzi koleżanka z pracy.

~krystek
10.02.2010

To miały być pierwszy wyjazd z Izą gdzieś w ciepłe kraje , z Izą znaliśmy się lata wszyscy nas łączyli jako parę ale między nami nic nie było poprostu byliśmy mega kumplami. Na trzy dni przed wyjazdem usłyszałem dwie piorunujące wiadomości, pierwsza Iza oznajmiła że trafia się jej fajna kasa jako rezydentka tam gdzie jedziemy a druga to już koszmar jej mam poleci z nami , nic tylko się popłakać. A takie piekne plany snułem związane z tym wyjazdem no trudno trzeba to przeżyć. Tunezja piękny kraj, upalna pogoda morze i plaże jak marzenie ale co tu robić Iza zabiegana a mama niczym stróż. Codzienność była niezbyt ciekawa plaża i morze przez cały dzień wieczorkiem pianka w knajpce hotelowej nie tylko się popłakać.

~peepek
03.02.2010

To co Agnieszka? Jedziesz na swoją stancję czy do jutra zostaniesz już u mnie?
- Nie wiem – powiedziała. - Ty zapewne chciałbyś ażebym została?
No jasne. Przecież dzisiaj na świętą noc nie będziesz sama jechała. Zjemy kolację i posiedzimy oglądając jakiś film.
- Ciekawe jaki film? Przecież ty żadnych innych jak pornusy to nie masz?
Przecież możemy obejrzeć na jakimś programie. To co idziemy do mnie?
- No to chodźmy – powiedziała.
Po około piętnastu minutach byliśmy już w pokoju. Zdjęliśmy kurtki i Agnieszka siadła w fotelu. Otworzyłem lodówkę i wyjąłem dwa piwa. Następnie otworzyłem je, a jedno postawiłem przy niej na ławie. Sam siadłem w drugim fotelu i pilotem włączyłem telewizor. Głodna jesteś? – zapytałem.
- Na razie nie. Przecież jest dopiero osiemnasta więc może zjemy później.
Napijesz się kieliszek? Przecież zostało mi jeszcze trochę wódki – powiedziałem.
- Po jednym czy też dwa możemy wypić – odpowiedziała. – Mam jednak nadzieję, że za bardzo się nie upijemy i w takim stanie zakończymy nasz wieczór.

~krystek
03.02.2010

Czułem się tak wspaniale, właściwie to gdzieś w marcu straciłem w ogóle nadzieję, że zdam do następnej klasy, ale udało mi się. A to tylko z jednego powodu, tylko dlatego, że moja matematyczka okazała się straszną nimfomanką. Szczerze powiedziawszy nigdy bym się tego nie spodziewał. Ale cóż... W każdym razie wyjechałem na wakacje. Tak. Nad morze, nasz cudowny Bałtyk. Nasza grupa liczyła około stu osób, plus dwadzieścia z ameryki. To był obóz językowy. W sumie, to muszę przyznać, że nie poznałem wszystkich. Oczywiście codziennie mówiło się cześć (ewentualnie good morning) dziesiątki razy dziennie, ale kto by spamiętał ponad sto imion w ciągu tygodnia? Było mnóstwo dziewczyn, a mnie zaczynało już swędzieć między nogami.

~sexterminator
03.02.2010

Trzech kolegów z podstawówki, kumpli od pierwszej klasy. Wszystko zawsze robiliśmy razem : uczyli się do lekcji, ściągali na klasówkach. Także wspólnie próbowaliśmy petów i oglądali sprośne pisemka, podkradane rodzicom. Razem też zaliczyliśmy naszą pierwszą dziewczynę i o tym będzie ta historia. Tego dnia wracaliśmy ze szkoły w podłym humorze. Wstrętna gruba Anka zakablowała nas do wychowawcy, że w kącie za boiskiem palimy papierosy. Skończyło się co prawda na strachu, bo jeszcze nie zaczęliśmy palić, a nawet nie wyjęliśmy papierosów z urządzonego pod bramką schowka, więc nic nam nie udowodniono.

~peepek
01.02.2010

wrócilismy z ciotka na impreze a ja nie mogłem przestać mysleć o jej rajstopach i tym raju pod spodem.Widziałem w jej oczach,że bawi sie moim podnieceniem i zmięszaniem. Impreza dobiegła końca.Rodzice zeszli do mieszkania a ciotka zaproponowała,że jako jedyny trzeźwy może bym pomógł sprzątać.czułem,że to nie koniec jej zabawy ze mną. wójek poszedł spac do drugiego pokoju a my zaczlismy znosić naczynia do kuchni.Każdy jej ruch ciała był sygnałem erotycznym dla mnie.Kiedy wzrokiem pokazała mi,że jej rajstopy leżą na podłodze to nie wytrzymałem.

~peepek
01.02.2010

Było to kupe lat temu, kiedy jeszcze sikałem bez "podpórki". Byłem z rodzicami na imieninach u rodzinki.Towarzystwo dobrze zakrapialo a ja jako nieletni siedziałem przy stole i co chwilę spuszczałem sztucce na podłogę żeby sie schylic i popatrzec pod stołem na nogi ciotki, która wtedy była dla mnie ideałem kobiety do seksu.Wóda sie skończyła i tato kazał mi przynieś z naszego mieszkania - pietro niżej.

~krystek
28.01.2010

Wiosna pewnego roku zapowiadała się pięknie a poza tym czuć było już nadchodzące wakacje. Jako jedyna klasa ze technikum zdobyliśmy wszystkie możliwe olimpiady w roku szkolnym nasz dyrko postanowił nas wyróżnić i zorganizował nam wycieczke w góry. Nagroda była chyba raczej karą w naszym rozumowaniu ale zawsze to wolne od szkoły. Nasza klasa składała się z dwudziestu dwóch chłopa i dwóch kobitek no moze poprostu pomińmy opis pań. Wczesnym rankiem w środe zebraliśmy sie na stacji PKP i po ulokowaniu w jakże "pięknych" wagonach (celowo nie podaję miejscowości bo to wydażyło się naprawde) po godzinnej jeździe prawie że zabytkiem techniki dotarliśmy na miejsce.

~krystek
27.01.2010

Upiły się po dobrym łyku, a Agnieszka mówi:
- To gdzie dzwonimy Elżbieta?
- Może do tej hurtowni odzieżowej – powiedziała. – Potrzebują do układania towaru na regały.
Ciekawe jak wam pójdzie – powiedziałem. W tym czasie Elżbieta wystukała numer telefonu do tej hurtowni. Po chwili rozmowy dowiedziała się, że oferta jest już nie ważna.
- To teraz gdzie? – spytała się ponownie Elżbieta.
- Gdzie chcesz – odpowiedziała Agnieszka.
Dziewczyny – powiedziałem. Tak zapewne nie załatwicie żadnej pracy. Szkoda waszych impulsów z telefonu. Dzwonić to trzeba z samego rana, a nie o tej godzinie. Przecież takich jak wy jest setki osób. Dzisiaj sobie darujcie szukanie, a lepiej jutro z samego rana tym się zajmiecie. Chociaż z drugiej strony w poniedziałki są nowe oferty pracy, a od wtorku przeważnie się powtarzają. Może jednak coś ciekawego się jutro trafi.
No dobra. A jeżeli nic nie znajdziecie to co macie zamiar robić? – spytałem.

~krystek
27.01.2010

Dochodziło prawie południe więc mówię, że chyba zbieramy się i jedziemy do mnie. Może zanim pojedziemy to coś kupimy na gorąco do jedzenia. Zaproponowałem im chińszczyznę z ryżem. Zapłaciłem za nią w barku chińskim. Gdy stałem przy nim w kolejce po ten zakup to one udały się na sklep spożywczy i rzeczywiście kupiły szampana, dwie butelki jakiejś wódki i sześć piw. Po tych zakupach udaliśmy się na przystanek i pojechaliśmy w kierunku hotelu. Przed trzynastą byliśmy już przed hotelem w którym było cicho. Otworzyłem drzwi wejściowe od domu, a gdy weszły Agnieszka powiedziała:

~krystek
27.01.2010

Do piątku czwartego lutego miałem ponownie zapełnione wszystkie pokoje. Po Wiolecie w pokoju zamieszkały Aneta i Julia. Mają po dwadzieścia cztery lata i pracują w zakładzie krawieckim. Natomiast po dziewczynach z ogólniaka są zakwaterowane Zofia i Maryla. Mają po dwadzieścia siedem lat i pracują jako fryzjerki. Pokój znajdujący się obok mojego został udostępniony dwóm studentkom, a mianowicie Matyldzie w wieku dwudziestu dwóch lat, oraz jej koleżance o rok starszej Wiktorii.
Wieczorem w piątek przeliczyłem wszystkie pieniądze i miałem cztery tysiące pięćset trzydzieści złotych. Popijając sobie drinka zrobiłem nowy spis i rozpisałem kto zajmuje poszczególne pokoje.
• W dużym pokoju dwuosobowym zamieszkuje Aneta i Julia. Mają po dwadzieścia cztery lata i pracują w zakładzie krawieckim. Płacą po czterysta złotych miesięcznie.
• W dużym pokoju jednoosobowym zamieszkuje Joanna. Ma trzydzieści dwa lata i pracuje w firmie komputerowej. Płaci pięćset złotych miesięcznie.
• W małym pokoju jednoosobowym zamieszkuje Bożena. Ma dwadzieścia siedem lat i pracuje jako hostessa w dużym sklepie. Płaci trzysta złotych miesięcznie.
• W pokoju dwuosobowym mieszka Kasia. Ma dwadzieścia cztery lata i pracuje w sklepie, jak również Ewa. Ma dwadzieścia sześć lat i także pracuje w sklepie spożywczym. Obie płacą po czterysta złotych miesięcznie.

~peepek
27.01.2010

Kazałem jej wypiąć pupę, a rękoma żeby chwyciła swoje kostki u nóg. Stanąłem za nią i naprowadziłem ręką członka w jej tylny otwór. Zacząłem się w nim zagłębiać po same jądra. Gdy już dobrze wszedł - popychanie tej pupki się zaczęło. Ruchałem ją między pośladki około pół godziny. W chwili gdy czułem nadchodzący wytrysk przerywałem na chwilę, a następnie ponownie ją dojeżdżałem. Prezerwatywa napełniła się płynem który zszedł mi z jąder. Wyjąłem członka z jej pupy i pozbyłem się gumki w serwetkę. Kazałem jej przynieść dwa piwa za które zapłaciłem dwadzieścia złotych.
Pół godziny przerwy zrobiło nam dobrze. Teraz położyłem się na materacu. Leżąc na wznak siadła tyłem do mojej twarzy. Sięgnęła gumkę i naciągnęła na sterczącego członka. Uniosła pupę i nabiła się w cipkę. Wzięła mnie swoimi rękoma za kolana i unosząc oraz opuszczając pupę doprowadzała członka do wytrysku. Jazda w jej wykonaniu trwała prawie czterdzieści minut. Paląc papierosa i popijając piwo patrzyłem sobie w tym czasie na ten tylny otworek który był przeze mnie ostro ruchany. Zacząłem się spuszczać.

~peepek
27.01.2010

Wstaliśmy o szóstej rano i po wypiciu kawy zaraz byliśmy na przystanku. W kiosku kupiłem Agnieszce bilet tygodniowy i przed ósmą zaopatrzeni w towar ruszyliśmy na Warszawę nim handlować. Do piątku źle nie było gdyż do podziału mieliśmy po trzysta osiemdziesiąt złotych i lodówka była bez przerwy dobrze zaopatrzona. Swoich pieniędzy miałem prawie dziewięćset złotych, gdyż towar sprzedaliśmy w całości. Agnieszka powiedziała, że w poniedziałek kupi już towar ze swoich zaoszczędzonych pieniędzy.
Nastał poniedziałek i ponownie zaczęliśmy wspólny handel. Byliśmy już na czternastą w pokoju gdyż padał deszcz i nie chciało nam się zbytnio moknąć. Jakoś Agnieszka nie pytała się gdzie jest właściciel więc jej powiedziałem, że przedłużył swój pobyt poza domem i prosił mnie o zebranie czynszu od osób w hotelu. Co jakieś pół godziny od szesnastej zachodziły dziewczyny z pokoi i przynosiły pieniądze za kwiecień. Ogólnie razem ze swoimi miałem pięć tysięcy siedemset złotych. Była to spora suma i trochę się obawiałem trzymać ją przy Agnieszce. Nosiłem ją w portfelu który cały czas miałem przy sobie. Nastał wieczór i po zjedzeniu kolacji popijając sobie drinki, oraz piwo około godziny dwudziestej pierwszej Agnieszka poszła do kąpieli w szlafroku. Gdy wyszła cztery tysiące pięćset złotych schowałem do puszki z euro, a pozostałe tysiąc dwieście trzymałem przy sobie. Postanowiłem już jutro opłacić rachunki które wynosiły siedemset dziesięć złotych.

~sexterminator
24.01.2010

Nie miałem z tym przedsięwzięciem za dużo pracy. Musiałem przeciągnąć jedną wersalkę do mojego pokoju, a do ich wstawić stolik z komputerem. Zanim jednak zacząłem tą pracę pomyślałem, że najpierw na całości podłogi położę wykładzinę. Również musiałem kupić drugie biurko i lampę przykręcaną nad biurkiem. Wymierzyłem dokładnie wykładzinę, a następnie sięgnąłem pudełko z pieniędzmi. Było w nim dwadzieścia jeden tysięcy. Przy sobie miałem osiemset złotych. Postanowiłem podjąć z pudełka tysiąc, a równe dwadzieścia schowałem z powrotem do niego. Otworzyłem sobie piwo i po wypiciu przeciągnąłem wersalkę.

~peepek
22.01.2010

Zostałem sam w fotelu ze swoimi problemami. Dokuśtykałem do lodówki i wyjąłem sobie dwie puszki piwa. W głowie mi już dobrze szumiało. Siedząc w fotelu otworzyłem piwo i przypaliłem kolejnego papierosa. Myśli mi się kłębiły i ciężko mogłem coś postanowić. Dochodziła prawie północ, a ja nie mogłem w ogóle usnąć. Wiedziałem już, że do rana nie będę spał. Z chwilą jak wypiłem drugie piwo widocznie trochę przysnąłem, a gdy się ocknąłem prawie świtało. Wszyscy spali. Trzymając się czego tylko dało wyszedłem do łazienki. Musiałem się załatwić. Ponownie znalazłem się w pokoju i wystawiłem ostatnią butelkę dorobionego dawniej spirytusu. Nalałem sobie szklankę i siedząc w fotelu wolno ją opróżniałem. Myśli miałem trochę spokojniejsze i postanowiłem, że porozmawiam z Kingą. Przecież ma swojego ojca i będzie chciała do niego wrócić. Może on tylko nie mógł się zgodzić z Renatką, a z nią mu się dobrze układało. Trzymałem się tego przemyślenia i pomyślałem, że jak wstanie zaraz Kinga to z nią na ten temat porozmawiam.

~krystek
20.01.2010

Nasze pierwsze wakacje... Poznaliśmy się niewiele ponad miesiąc temu na forum dyskusyjnym poświęconym wyprawom górskim. Twoje ogłoszenie dotyczące wyprawy w Bieszczady szybko przykuło mą uwagę, tak że ja, choć z lekkim wahaniem, jeszcze tego samego dnia wysłałem do Ciebie wiadomość. Odpowiedziałaś bardzo szybko... tego dnia wymieniliśmy kilka krótkich wiadomości. Z Twoich listów dowiedziałem się, że jesteś z okolic Łodzi i masz 22 lata. Ja byłem rok starszy od Ciebie. Niespodziewanie pod sam wieczór wysłałaś mi zdjęcie oraz krótkim opisem – miałaś 171 cm wzrostu, długie brązowe włosy oraz duże niebieskie oczy. Ze zdjęcia biło niesamowite ciepło i wspaniały uśmiech kierowany wprost w moją stronę. Ja szybko odesłałem swoje zdjęcie – siedziałem na nim wśród gór, także nie mogłaś zauważyć moich 185cm wzrostu. Szybko napisałaś, iż podobają Ci się moje średniej długości włosy i duże piwne oczy. Byłem wprost wniebowzięty. Nasze rozmowy każdego dnia robiły się coraz dłuższe i dłuższe... W końcu zdecydowaliśmy się wspólnie na trzydniową wyprawę do jury krakowsko-częstochowskiej.

~lida
20.01.2010

Czy gwałt zawsze jest gwałtem? Tak mi się wydawało do momentu, aż nie przeżyłam intensywnej jazdy z dwoma obleśnymi staruchami. Co z tego, że zerżnęli dziewicę, której otworek był świeży i jędrny. Co z tego, że skrępowali mnie i szantażowali. Co z tego, że w trakcie zrobiło mi się dobrze i chciałam więcej.  Choć z początku wzięli mnie siłą, to dalej posuwali mnie przy moim przyzwoleniu. Niesamowite jak może się w trakcie ostrego jebania wszystko w główce pozmieniać, a może nie w główce...

~peepek
20.01.2010

Witam. Mam na imię Mateusz. Obecnie mam 19 lat. Ta histowia wydażyła się gdy chodziłem do pierwszej klasy LO.
Już pierwszego dnia szkoły mój wzrok przykuła wspaniała dziewczyna. Bardzo mi się spodobała. Na naszej pierwszej lekcji nastepnego dnia postanowiłem usiąść z nią w ławce. Przywitaliśmy sie poprzez podanie ręki. Dowiedziałem się, że ma na imię Dominika i niedawno rzucił ją chłopak. Bardzo jej współczułem. Przegadaliśmy ze sobą całą lekcję. Tak zaczęła się nasza znajomość.

~sexterminator
19.01.2010

Na mojej ulicy dwa domy dalej mieszka atrakcyjna kobieta po 30-tce, która wzbudza moje zainteresowanie już od dawna. Jako prawiczek często miałem fantazje erotyczne w których Jola była główną bohaterką. Gdy tylko widziałem ją na ulicy oblepiałem wzrokiem jej nogi, uda i piersi, a z grzeczności nieśmiałe wydobywałem z siebie uprzejme "dzień dobry". Potem w domu masturbowałem się przypominając sobie ten apetyczny widok. Jej męża nie ma na co dzień w domu, a ona regularnie wraca z pracy zawsze o tej samej porze. Nie widziałem również nigdy aby gdzieś wychodziła, co bardzo mnie dziwi, gdyż na pewno musi brakować jej seksu i czułości. Nie wiem czy tak było, ale po tym co się wydarzyło niedługo później mogę przypuszczać że miałem rację.

~krystek
19.01.2010

O godzinie piątej rano odprowadzałem Magdę do
pracy po drodze mijamy przystanek, z którego wracam do siebie.
Pożegnaliśmy się czuło przed przejściem dla pieszych, po czym
wróciłem na przystanek autobusowy. Zawsze kiedy ją
odprowadzam, musze prawie godzinę czekać na autobus. Zwykle kręcę
się wokół bezsensownie wpatrując się w „wypasione”
witryny sklepów ot, tak dla zabicia czasu, sięgam też po
papierosa co jakiś czas, bo nie mogę znaleźć sposobu na
przystankową nudę.

~adamek45
19.01.2010

Nigdy przedtem nie myślałem o niej w TAKI sposób. Zawsze była dla mnie tylko najzwyklejszą, albo raczej najbardziej niezwykłą przyjaciółką. Nawet przez te wszystkie lata nie spotkaliśmy się ani razu! Tylko listy! Nawet rozmów telefonicznych! Jedynie parę lat temu wymieniliśmy się niezbyt świeżymi fotkami. Jednak te listy, scementowały naszą przyjaźń do tego stopnia, że tydzień bez wzajemnego listu był po prostu nie do wyobrażenia! Ja z racji mojego „bolida” (paraliż nóg reszta sprawne!) praktycznie byłem uwiązany do własnego domu. Ona zaś, choć wiedząc o tym, sprawiała wrażenie jakby „mój” problem nigdy, a przynajmniej dla niej nie istniał. Pisaliśmy dosłownie o wszystkim, nawet o erotyzmie – jej i moim, ale wszystko to pozostawało w sferze wymiany doświadczeń i wzajemnych dyskusji. Do czasu... .

~peepek
16.01.2010

Przykład mój oparty jest na prawdziwych losach jakie dało mi życie. Czy warto było mi żyć, czy też odejść z tego świata jak czyni wielu ludzi to tylko pozostanie moim zmartwieniem.
Każdy człowiek który popełnia samobójstwo jest samotnikiem nie mającym żadnej pomocy od drugiego człowieka. Boi się tego najgorszego, że nie wie jak ma wyjść ze swoich trudności i problemów.
Ten dzień w moim życiu musiał wreszcie nastać. Chociaż świeciło słońce w ten piątkowy majowy dzień, to jednak dla mnie nie był on radosny. Stałem nad przepaścią swojego życia. Właśnie odbywał się pogrzeb ostatniej mojej podpory życiowej, a mianowicie mamy. Wcześniej straciłem wszystko i wszystkich. Zagrzebałem się w olbrzymie długi pieniężne których może nigdy nie spłacę.

~peepek
16.01.2010

Przykład mój oparty jest na prawdziwych losach jakie dało mi życie. Czy warto było mi żyć, czy też odejść z tego świata jak czyni wielu ludzi to tylko pozostanie moim zmartwieniem.
Każdy człowiek który popełnia samobójstwo jest samotnikiem nie mającym żadnej pomocy od drugiego człowieka. Boi się tego najgorszego, że nie wie jak ma wyjść ze swoich trudności i problemów.
Ten dzień w moim życiu musiał wreszcie nastać. Chociaż świeciło słońce w ten piątkowy majowy dzień, to jednak dla mnie nie był on radosny. Stałem nad przepaścią swojego życia. Właśnie odbywał się pogrzeb ostatniej mojej podpory życiowej, a mianowicie mamy. Wcześniej straciłem wszystko i wszystkich. Zagrzebałem się w olbrzymie długi pieniężne których może nigdy nie spłacę.

~peepek
15.01.2010

Poznaliśmy się w ostatni dzień 2003roku na gg. On dojrzały mężczyzna... ja 17-letnia zagubiona dziewczynka, którą niedawno rzucił chlopak.
Z kolei jego rzuciła żona. Jeden wspólny temat- samotność... mogliśmy rozmawiać godzinami, nocami...
Przegadaliśmy wtedy cały dzień. Wieczorem on udal sie do domu, ja dalej tkwiłam przy komputerze. Nie sądziłam że tak wszystko się potoczy....
Następnego dnia zaproponował mi spacer... Zima, wieje wiatr, -10 stopni a my poszliśmy na spacer... moje nogi zrobily się sine z przemarznięcia... wskoczyliśmy więc do auta i pojechaliśmy na grzane winko...

~lida
14.01.2010

W dzisiejszych czasach prawo jazdy jest niezbędne, więc i ja postanowiłam dołączyć do coraz liczniejszej grupy kierowców. Jednak biorąc pod uwagę moją orientację w przestrzeni i zerowy poziom zainteresowania motoryzacją, może być ciężko. Teorię miałam już jednak za sobą i czekała mnie jedynie nauka jazdy. Umówiłam się z instruktorem na pierwszą jazdę. Gość był trochę dziwny, wlepiał we mnie wzrok od samego początku. Czułam się troszkę nieswojo, tym bardziej, że dostrzegłam obrączkę na jego palcu. Na oko miał grubo ponad 40 lat. Jego dziwne spojrzenie oraz przesiąknięte erotyką komentarze, budziły mój niepokój. Lekcję zaczęliśmy od obsługi skrzyni biegów. Kilka niewinnych ruchów, ale gość położył swoją dłoń na mojej i zaczął delikatnie ją pocierać. Dodał, że z tym na pewno nie będę mieć problemów, bo zapewne nie jeden drążek już obsługiwałam. Jaki tupet!

~krystek
11.01.2010

Pod koniec września wracając pewnego dnia do hotelu, a był to piątek około godziny siedemnastej przeszedłem obok znanej sobie twarzy z Ciechanowa. Była to stara panna u której raz na jakiś czas bywałem, kiedy to mieszkałem w tym mieście. Lubiła wypić, gdyż będąc osobą samotną najbardziej dokuczała jej właśnie samotność. Często piła sama w swoim dwupokojowym mieszkaniu. Zawsze gdy do niej zachodziłem miałem ze sobą flaszeczkę lub dobrych kilka piw.
Cześć Elżbieta. Co ty porabiasz w Warszawie?
- Cześć Włodek. Pracuję u swojej siostry ciotecznej przy produkcji pierogów.
A gdzie mieszkasz? Dalej w Ciechanowie?
- Oczywiście. Każdego dnia dojeżdżam.
To znaczy wieczorem jesteś w domu, a rano z powrotem przyjeżdżasz?
- No jasne. A u ciebie co słychać? – spytała.
Stara bida. Zajmuję się handlem, a jak mam malowanie to maluję. Wynajmuję pokój i od kilku miesięcy mieszkam w Warszawie. A może zostaniesz dzisiaj i nie będziesz musiała jechać do domu?
- Dzisiaj za bardzo nie mogę gdyż jestem umówiona ze swoją siostrą, która ma przyjść do mnie w jakiejś sprawie. Ale jutro jak chcesz to możemy się gdzieś spotkać o szesnastej.

~lida
11.01.2010

Poznaliśmy się w ostatni dzień 2003roku na gg. On dojrzały mężczyzna... ja 17-letnia zagubiona dziewczynka, którą niedawno rzucił chlopak.
Z kolei jego rzuciła żona. Jeden wspólny temat- samotność... mogliśmy rozmawiać godzinami, nocami...
Przegadaliśmy wtedy cały dzień. Wieczorem on udal sie do domu, ja dalej tkwiłam przy komputerze. Nie sądziłam że tak wszystko się potoczy....
Następnego dnia zaproponował mi spacer... Zima, wieje wiatr, -10 stopni a my poszliśmy na spacer... moje nogi zrobily się sine z przemarznięcia... wskoczyliśmy więc do auta i pojechaliśmy na grzane winko...

~lida
11.01.2010

Miałam 16 lub 17 lat. Było ciemno, parno. Wakacje, jak co roku, spędzałam z rodzicami w Chorwacji. Tym razem nie byliśmy sami. Nasza „karawana” liczyła 6 aut.  Byli tam znajomi rodziców wraz se swoimi dziećmi. Dziewczynę jedną znałam ale pozostałych wczasowiczów nie. Na miejscu przekonałam się, że młodzież jest w moim wieku. Ciepło, słońce, plaża a wieczorami i odrobina alkoholu coraz bardziej nas do siebie przybliżało. Po jednej z takich imprez postanowiliśmy iść nad morze. Była wspaniała noc. Z oddali dobiegały odgłosy muzyki z okolicznych dyskotek, pubów, tawern. Na niebie wspaniale świecił księżyc. Jarek zaproponował kąpiel w cieplutkim morzu.

~krystek
08.01.2010

Ok. panienki dość na dziś wstał po tych słowach założył spodenki i wyszedł mówiąc
Czekam na was wieczorem nie zapomnijcie!
Wstałam z pomocą Renaty i wytarłam pupę jakąś gazetą leżącą na podłodze podobnie zrobiła Renata. Z jej cipy kapała jego sperma i jej soki zmieszane z potem. Wycierała się w milczeniu a ja patrzyłam, na nią rozbawiona całą sytuacją. Miałam chyba głupią minę, bo obie końcu buchnęliśmy śmiechem.
Chodź, bo nas zaczną szukać
Obie wyszłyśmy z domku i pobiegłyśmy truchcikiem na plaże robiąc dość duże koło dla pozoru. Dotarłyśmy do grajdołka, ale dzieci nie było tylko Karol czytał jakiś tygodnik
Gdzie dzieci, spytałam?
Poszły na spacer
Dawno
Z piętnaście minut temu
Aha to dobrze

~krystek
08.01.2010

Skusilem się kiedyś pójść do studia dominacji. W drzwiach przywitała mnie ubrana w czarną koronkową bieliznę piękna brunetka o długich i pięknych nogach.
Kazała się rozebrać i zaczęła krzyczeć, że robię to za wolno i wtedy dostałem pejczem po twarzy

Ankieta

Plebiscyt na dziewczynę miesiąca: